„Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą. Zostaną po nich buty i telefon głuchy..”

To te buty odziewały nogi, których kroki skierowane były do moich drzwi.
Dłonie, które naciskały dzwonek zawsze trzymały ciasto.
Uśmiechu i prawdziwej radości, które widziałam gdy otwierałam nic nie zastąpi.
Już nie zapalimy papierosa. Już nie siądziemy na ławce. Już nic razem nie zrobimy.
A telefon pozostanie głuchy. Na zawsze.
Ty odeszłaś z tego świata, a my zostaliśmy.
Ale spotkamy się jeszcze w innym wymiarze. Jestem tego pewna.
meg