Czy można umrzeć za życia?
Stracić wszystko to, na czym człowiekowi zależy?
Całą radość? Całą nadzieję?
Można żyć beztrosko,
ale kara przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie.
__________________________________________________________________
Tamtej jesieni umarłam.
Wspomniane wcześniej radość i nadzieja
zostawiły mnie samą, w ciemnym kącie.
Łzy spływające po policzkach,

to jedna z niewielu rzeczy, które mi zostały.
No i jeszcze ten ból i żal.
Śmierć upomniała się o mnie w bardzo podły sposób..
Zabrała – zostawiając tu na ziemi..

I znowu nadeszła jesień.
Znowu żal, ból, smutek i łzy dosięgają mnie.

I dosięgają moją duszę, która płonie żywym ogniem.
Ten ogień piekielny trawi mnie za każdym razem,
gdy liście zaczynają opadać na ziemię.
Na tę samą ziemię, po której nadal stąpam.
meg