Samozwańczy przyjaciele.
Jesteście, gdy wygodnie.
Jak pojawia się problem,
to wiejecie, gdzie pieprz rośnie.
Czy tak wiele oczekuję?
Jednego głupiego sms-a
w odpowiednim czasie.
Czy to tak trudne?
Wymagam chyba jednak zbyt wiele.
Pamiętacie i myślicie o tym,
o czym chcecie pamiętać i myśleć.
Przykre to.
Ale prawdziwe.
Ja też zapomnę.
I nie będę się łudziła,
że zależy jemu i jej.
Bo wiem kurwa,
że tak nie jest!
meg
P.s. ZAJEBISTA!