Spadła mi szklanka.
Wprost na podłogę.
Rozbiła się na miliony
małych kawałeczków.
Co mi zostało?
Muszę sprzątnąć ten bałagan.
Wziąć miotłę, szufelkę
i wyrzucić ten jebany syf
prosto do kosza..
Nie mam już szklanki!
meg