Żadnych uczuć wyższych.
Żadnych uniesień.
Nie ma szybszego bicia serca,
a przecież powinno być.
Nie ma motyli w brzuchu,
ani uśmiechu na twarzy.
Czy gdyby stanęła obok mnie
umiałabym ją rozpoznać?
Myślę, że tak, ale..
No właśnie, musi być to ‚ale’..
Ale nie umiem,
nie potrafię,
a może w głębi duszy nie chcę?
Trochę to trudne.
Trochę mi ciężko z tym żyć.
Mam jednak cichą nadzieję,
że to się zmieni.
Jak nie dziś, to jutro.
A jak nie jutro, to może kiedyś?
Nieważne kiedy,
ważne, żeby w ogóle…
                      meg