Zamknęłam oczy i obudziłam się w innym wymiarze.
Przerażające sceny, prawie jak z horroru, rozgrywały się w moim śnie.
„Potwór” atakował.
Czy mieliście kiedyś poczucie ogromnego strachu?
Takiego, który paraliżował Was od środka?
Jestem przekonana, że tak.
Każdy z nas miewa takie chwile, które mrożą nam krew w żyłach.
Grunt ucieka spod nóg.
W takich sytuacjach należy szybko otrząsnąć się z szoku.
I zapanować nad tym, co go wywołało.
Przecież to tylko sen. Odejdzie nad ranem.
meg